Bez stali ani rusz



Polska kiedyś słynęła z wysoko rozwiniętego przemysłu ciężkiego. Byliśmy krajem kopalń i hut, a według opinii niektórych nawet dziesiątą gospodarką dzięki temu.


Co prawda przyszły inne czasy, nastał kapitalizm i ekonomia przestawiła się z bardziej przemysłowej na bardziej usługową, nie zmienia to jednak w niczym faktu, że wyroby hutnicze wciąż pełnią ważną rolę. Wciąż na południu kraju funkcjonują dwie największe, położone dość blisko siebie huty, które mają obecnie jednego właściciela, zostały zrestrukturyzowane i dzięki temu oferują wyroby hutnicze najwyższej jakości, które wciąż są potrzebne, a często nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo. Przede wszystkim weźmy pod uwagę rozbudowę miast. Bez konstrukcji stalowych nie powstał by w nich żaden nowy budynek, bo nawet te murowane potrzebują metalowych zbrojeń, bo czasy drewnianych stropów dawno już odeszły w niepamięć i nie są już stosowane. To ile ton stali dziennie zużywane jest na polskich budowach, nawet ciężko by było policzyć. Drugi przykład na to, jak wyroby hutnicze są potrzebne to kolej. Często jest krytykowana za różne rzeczy, ale prawda jest taka, że gdyby nie istniała, praktycznie nie moglibyśmy się przemieszczać z miejsca na miejsce na masową skalę. Jej istnienie nie byłoby jednak możliwe, gdyby nie wyroby hutnicze – przede wszystkim szyny, po których poruszają się pociągi, ale również inne elementy tego układu, jak druty trakcyjne i metalowe słupy, na których są one zawieszone. Okazuje się więc, że bez hut ciężko byłoby cokolwiek w gospodarce zdziałać.





Brak komentarzy.

Dodawanie komentarzy zostało zablokowane.

przemysł

Luty 2012

P W Ś C P S N
« styczeń   marzec »
  1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
Wykresy walut - 50 ostatnich notowań
USD - Dolar amerykański
Kurs USD - Wykres
EUR - Euro
Kurs EUR - Wykres
CHF - Frank szwajcarski
Kurs CHF - Wykres